poniedziałek, 30 grudnia 2013

4


Podsumowanie roku

Wszyscy robią zestawienia zysków i strat, jakie przyniósł rok dwa tysiące trzynasty. Podsumowują, puentują w jakiś napawający nadzieją sposób. Jedni publicznie, drudzy w wąskim gronie, jeszcze inni tylko dla siebie, w głowach, w edytorach, pamiętnikach, na blogach. Szkoda się nie dołączyć, tym bardziej, że może okazać się to przyzwoitym zagraniem z pozycji „osoby, która pisze i pisać powinna, ale nie ma czasu i/lub zdrowia”. Chociaż na koniec roku. Całkiem porządnego roku.

czwartek, 17 października 2013

3

Tekst Muzyka na koniec świata ukazał się na portalu Altergothic.pl 19. października 2012. 
 __________________________________________

Tracklista:
01. Аве (4:49)
02. Мортэм (4:54)
03. В Горе И Радости (3:59)
04. 1453 (4:10)
05. Карфаген (4:57)
06. Кровь Моя (3:39)
07. Кто Как Бог (3:24)
08. Огонь Небесный (2:42)
09. Страна Туманов (5:28)
10. Я Хочу (4:27)
11. Гуттаперчевый Мальчик (3:35)
12. Прошлое (5:12)
13. Последняя Пангея (4:46)







2

  W związku z zapowiedzianym na 1. listopada 2013 zamknięciem portalu Altergothic, "przerzucone" na bloga zostaną wybrane archiwalne recenzje płyt. Recenzje mojego autorstwa, rzecz jasna. Recenzja ukazała się na portalu dwudziestego pierwszego sierpnia 2012. 

                                                                                      Tracklista:
01 – And I Believe
02 – Valkyrie
03 – Halo
04 – Burning
05 – Sleepless
06 – Quicksilver
07 – Infinite Tear
08 – Indivisible
09 – Porcelain
10 – Angelus Everlasting
11 – Sentinel
12 – Matchstick Girl
13 – Dark Matter
14 – Africanus


wtorek, 20 sierpnia 2013

1

Jeszcze wakacyjny Wybryk udekorowany zdjęciami z różnych serwisów (nie posiadam praw autorskich do tych zdjęć, ale skoro przedstawiają mnie i zostały zrobione bez mojej wyraźnej zgody, to krzywda się nikomu nie dzieje).

Pierwotnie tekst ukazał się tu.
  


Z roku na rok coraz mocniej odczuwam fakt, iż na Castle Party wybieram się z coraz bardziej niemuzycznych powodów. Na czas festiwalu małe, skutecznie ukryte w sercu Dolnego Śląska miasteczko, w którym diabeł mówi dobranoc, zamienia się w ostoję, upragniony azyl, gdzie raz do roku mogę poczuć się swobodnie i bezpiecznie. Zostawiam zmartwienia, zobowiązania, nieporozumienia i wszelką prozę codzienności gdzieś na warszawskim peronie, przemierzam ponad pół Polski po to, by na kilka dni stać się tak bardzo przebrana, że nie mogłabym mocniej być sobą.  Castle Party to nie tylko muzyczne wydarzenie i specyficzna atmosfera, z roku na rok coraz mniej egzotyczna (albo to ja już taka stara wyga festiwalowa jestem), ale też - a może przede wszystkim - cudowni ludzie, z których większością spotykam się raz w roku, czyli właśnie w Bolkowie. Imprezujemy, pozujemy do zdjęć, pijemy, śmiejemy się i dużo rozmawiamy, jak starzy dobrzy przyjaciele… cóż z tego, jeśli to nasze trzecie czy siódme w życiu spotkanie?

Właśnie w takim klimacie upłynęła mi dwudziesta edycja festiwalu:

0

Nadchodzi rok akademicki. Wybryk się zbliża.