poniedziałek, 3 marca 2014

11

Zakochać się do szaleństwa - to jeszcze bym zrozumiała. Zakochać się do głupoty - to już lekka przesada.

sobota, 1 marca 2014

10

I'm dreaming of warm warm mouth 
I knew a long time ago
I'm dreaming of a time when I used
To move the cats in the trees


I'd rather wear my life inside out


I'm dreaming of a turquoise sea
In which I floated and drowned
I'm dreaming of a silent dream
In which you spun me around


I'd rather wear my life inside out***


Już dawno nic mnie tak dogłębnie, do szpiku nie poruszyło, jak ponowne zagłębienie się w muzykę - w wave'owych kręgach - kultowej grupy Martin Dupont. Marsylski zespół, który zadebiutował w roku 1980. Syntezatorowi spadkobiercy francuskiej fali punkowej. Kolejny przykład na to, że n i k t nie robi hipnotyzującej muzyki elektronicznej tak zimnej, tak magicznej i tak niewiarygodnie prostej lepiej od Francuzów. Klasyka gatunku.
Zapraszam do wspólnej ucieczki. Tak działa magia minimalu!


*** Marzę o ciepłych, ciepłych ustach
Dawno temu znanych
Marzę o czasach, kiedy zwykłem
Za kotami łazić po drzewach

Wolę nosić życie na lewą stronę 

Marzę o morzu turkusowym
W którym pływałem, topiłem się
Marzę o cichym śnie 
W nim obracasz dookoła mnie

Wolę nosić życie na lewą stronę 

(tłum. myszabella)

środa, 26 lutego 2014

9

Bedtime Conversations #I

Seria niszczonych zdjęć, robionych umyślnie na wyjątkowo słabych ustawieniach przy zwykłym, pokojowym oświetleniu. Chciałam uchwycić klimat wieczornych rozmów, które odbywają się między bliskimi sobie ludźmi za pośrednictwem komunikatorów internetowych (np. Skype, FaceTime, iCam). Zaszumiony obraz, pikselizacja, zacinający się uśmiech, poprawianie kąta nachylenia kamery i słodko-gorzka tęsknota za fizyczną obecnością tego po drugiej stronie. 

Inne moje projekty i eksperymenty

niedziela, 23 lutego 2014

8

Przedziwny chłód
jakby ciało
wołało
ciepła

Przemiłe zimno
kiedy ciało
dotykało
całe

Przesłodki ból
żeby ciało
chciało
znów





czwartek, 20 lutego 2014

7

Zza grobu nauczył mnie wrażliwości. Tego, że być innym nie odbiera prawa do bycia w ogóle. Że ulgę w chaosie przynosi tworzenie. A przede wszystkim, że po prostu można. Dziś świętowałby 47. urodziny.

Śpij spokojnie, Kurt.






poniedziałek, 3 lutego 2014

5

Wybryk jest oficjalnie... 


To dobra pora na nadrobienie zaległości. 

W kolejce:
  • recenzja Return To The Batcave Festival, 30.11.13, Wrocław
  • recenzja z koncertu Fields Of The Nephilim, 1.02.14, Warszawa
  • wybrykowe mądrości, zebrane w bardziej lub mniej przystępną kupę
Chciałabym z całego serca polecić zaprzyjaźnioną blogerkę i jej dzieło: http://drzoanna.wordpress.com/ Kiedy za długo nic nie piszę, czuję, jakby Drzo patrzyła na mnie znacząco i groziła palcem. Najwierniejsza fanka moich przemyśleń na temat tego, co się w świecie Dark Independent (i nie tylko) dzieje, a także moja ulubiona spośród wszystkich konkurentów-recenzentów na tej ciasnej i trącącej kulkami na mole scenie :)